środa, października 27, 2004

Chmiel

Chmiel, którego szyszki są " tak potrzebne są do warzenia piwa, iak Sol do Kuchni" dzieli Kluk na pielęgnowany i dziki. Chwali przy tym jakość roślin uprawianych w Anglii i Czechach. Dziki określa jako podlejszy, ale użyteczny. Opisuje dalej metody zakładania chmielników i ich pielęgnacji. Poleca miejsca nasłonecznione, nie zacienione, przy tym osłonięte od zachodu i północy. Rosnący chmiel powinien otrzymać odpowiedniej wysokości tyki, tym wyższe im roślina starsza. Wreszcie należy go nawozić, obsypywać ziemią korzenie i oczywiście oczyszczać z chwastów. Gdy "główki" chmielu staną się szarawe, kruche, odznaczać się będą "tęgim" zapachem - nadchodzi czas zbiorów. Szyszki poleca rozłożyć cienką warstwą na płótnie "aby się nie zgrzał i albo kolor stracił, albo złego nabrał zapachu". Przy suszeniu pamiętać należy, aby nie dostał się do niego dym. Wysuszony pakowany być powinien w płócienne worki, bądź drewniane skrzynie. Dobry materiał powinien mieć "zapach mocny, lotny, korzenny: smak ostry, gorzki, korzenny: kolor iasno brunatny". Opisuje Kluk także inne obok nadawania piwu smaku i trwałości, zastosowania tej rośliny: młode pędy można jeść jak szparagi, liście stosować w wypadku schorzeń śledziony, przy długotrwałych gorączkach, zaś zewnętrznie do okładów przy zwichnięciach, podagrze i puchlinie wodnej. Pisze także o możliwości wytwarzania włókien z chmielu, podając za przykład Szwecję, gdzie takiego surowca używa się do produkcji żagli.
http://www.browar.biz

Surowce

Najpopularniejszym był jęczmień. Do produkcji słodu polecał odmiany dwurzędowe o jak najjaśniejszych ziarnach. Często stosowana była pszenica, z której to piwo miało być białe, smaczne i tuczące. Tu preferowana była pszenica o ziarnach czerwonych. Wspomina także Kluk o orkiszu, nie uprawianym już zbożu, spokrewnionym z dzisiejszą pszenicą. Stosowano je w wypadku braku wyżej wymienionych surowców na słód do produkcji białego piwa. Jako domieszki dopuszczane były: żyto, owies - w braku innych zbóż lub specjalnie na piwa lekkie, a także grykę, która miała zwiększać pienistość piwa.
http://www.browar.biz

poniedziałek, października 25, 2004

"Piwo należycie uwarzone jest pożyteczne zdrowiu ludzkiemu"

Ta zacytowana w tytule myśl została zawarta w dziele "Roślin potrzebnych, pożytecznych, wygodnych, osobliwie kraiowych, albo które w kraiu użyteczne być mogą, utrzymanie, rozmnożenie i zażycie", tomie III "O rolnictwie, zbożach, łąkach, chmielnikach, winnicach y roślinach gospodarskich". Jego autorem jest przyrodnik doby Oświecenia, proboszcz ciechanowiecki, ksiądz Jan Krzysztof Kluk. Uważa się go za jednego z prekursorów nowoczesnego rolnictwa. W swoich czternastu dziełach opisał świat roślin, zwierząt i minerałów w sposób nie odbiegający poziomem od najlepszych ówczesnych dzieł światowych. Dzisiaj jego książki są skarbnicą wiedzy na temat rolnictwa polskiego w wieku osiemnastym. Między innymi znaleźć tam można informacje dotyczące wytwarzania piwa - napoju bardzo wtedy popularnego i powszechnie produkowanego. Prześledźmy więc jak to się robiło 200 lat temu.
http://www.browar.biz

środa, października 20, 2004

Powstawanie piwa

Piwo powstaje w procesie fermentacji. Produkuje się je głównie z jęczmienia, wody, drożdży oraz szyszek chmielu. Z jęczmienia otrzymuje się cukier niezbędny do wyprodukowania alkoholu. Na początku jęczmień poddaje się procesowi słodowania. Ziarno jest moczone kilka dni w wodzie, a następnie pozwala mu się skiełkować. Kiełkujący jęczmień wytwarza substancję zwaną diatazą.
Po słodowaniu, jęczmień jest mielony lub miażdżony. Potem miesza się go z gorącą wodą. Ten proces nazywa się zacieraniem. Na tym etapie diataza przemienia skrobię zawartą w ziarnie w cukier. Słodka ciecz, czyli brzeczka piwna, jest przepompowywana do miedzianych zbiorników, gdzie gotuje się ją z dodatkiem szyszek chmielowych i cukru. Chmiel nadaje piwu gorzki smak i działa jako środek konserwujący.
Po zagotowaniu spuszcza się brzeczkę ze zbiorników i pozwala się jej ostygnąć. Do chłodnej brzeczki dodaje się drożdży, tak aby rozpocząć fermentację, niezbędną do uzyskania napoju alkoholowego. Główny etap fermentacji trwa około tygodnia. Niektórym jasnym gatunkom piwa pozwala się powoli fermentować także po przelaniu do beczek. W efekcie, dzięki wydzielającemu się dwutlenkowi węgla, otrzymujemy piwo lekko gazowane. W większości wypadków piwo gazuje się sztucznie już po przerwaniu fermentacji. Istnieje jednak kilka gatunków piwa, którym pozwala się fermentować w butelkach, tak samo jak szampanowi.

Wyczerpujący rys historyczny

Podobno już w Biblii, w Kodeksie Hammurabiego, w pismach króla Nabuchodonozora, w świętej księdze chińskiej Shu-king, w starohinduskiej księdze mędrców Zend-Awesty i w wielu innych pismach spisanych czy to na papirusie czy też na glinianych tabliczkach wspominano o złocistym, pieniącym się napoju czyli o piwie. Pierwsze udokumentowane piwo zostało uwarzone niewiele później bo jakieś 6000 lat temu (dokumentacja to gliniane tabliczki pokryte pismem klinowym) wtedy to piwo wyprodukowała antyczna cywilizacja sumeryjska. Wykopaliska z Curanu potwierdzają hipotezę, że już w erze neolitu Sumerowie umieli wytwarzać piwo. Tabliczki znalezione w pobliżu miasta Lagasz, pochodzące ze świątyni bogini Bau, wskazują że warzono tam piwo i wypiekano chleb co wbrew pozorom idzie w parze. Podano na nich, że w warzelni zatrudniano 27 piwowarów, 6 pomocników, 21 piekarzy, którym pomagało 27 pomocników. Wytwarzaniem "sikaru" (ówczesne piwo) zajmowały się tylko kobiety. Zawodowi piwowarzy zajmowali się tylko nadzorem. Warzenie piwa było zajęciem bardzo intratnym, z którym wiązało się wiele przywilejów: zwolnienie od służby wojskowej, przywilej ciągnięcia świętego powozu Boga Anu. Ówczesne browary budowano głównie przy świątyniach. Wśród 16 gatunków piwa warzonych przez Sumerów znajdowały się piwa mocne, męskie, łagodne. Najpopularniejsza ówczesna marka to "bi-ging". Jeżeli wierzyć księgom piwo było narodowym napojem Babilończyków, którzy wracając po zwycięskich bitwach, szli nieraz jak głosi napis na jednej z tabliczek glinianych: "zataczając się i krzycząc, a nogi ich Bóg spętał". W wspomnianym wcześniej kodeksie Hammurabiego czytamy, że dla wszystkich, którzy będą fałszować piwo lub nie będą przestrzegać reguł jego sprzedaży z zamiarem oszukania kupującego przewidziano karę śmierci przez utopienie. Piwowarzy babilońscy wprowadzili kilka ulepszeń w procesie wytwarzania piwa to oni jako pierwsi użyli chmielu w procesie produkcji piwa, instalowali także w warzelniach piece paleniskowe. W tym okresie liczba gatunków piwa wzrosła już do około 50. Produkowano piwa zarówno ze skiełkowanego jęczmienia "sikaru" jak i ze słodu pszenicznego "kurunnu". Ulubionym piwem bogatszych sfer było piwo "shekar" o podwyższonej zawartości alkoholu. Napój ten był używany był jako forma zapłaty, najprostszy robotnik dostawał 2 litry piwa dziennie, a kapłani do 5 litrów. Badania archeologiczne wykazały, że Egipcjanie znali piwo już 2600 lat pne. Egipscy faraonowie używali piwa jako lekarstwa, składali je także jako ofiarę bogom. Tak na marginesie to w ówczesnym Egipcie działały 63 browary, liczna była także sieć "pub-ów" gdzie można było zapomnieć o tym, że jutro znowu trzeba stawiać kamienne bloki dla tyrana faraona. Jedno jest pewne spożycie piwa nie miało negatywnego a być może nawet zbawienny wpływ na ich przedsięwzięcia architektoniczne. Piramidy stoją do dziś! Sposoby warzenia piwa ciągle udoskonalano. W miejsce glinianych kadzi i kotłów do warzenia piwa zastosowano naczynia miedziane. Odkrycie w latach 70 naszego wieku całego browaru egipskiego z tamtej epoki pozwoliło stwierdzić wysoką technikę piwowarską co było niewątpliwą przyczyną wielkiej popularności piw egipskich. Wytwarzano wtedy 14 gatunków piwa, najpopularniejszym było "zythum" (jęczmienne z dodatkiem soku daktylowego), piwem męskim było "dizythum" (dubeltowe) o zawartości alkoholu 10-15%. Równocześnie z Egipcjanami, piwo zaczęli produkować Chińczycy, którzy byli bardziej rozwinięci technologicznie od krajów Morza Śródziemnego. Ich wyroby robione były z prosa, dobrze sklarowanego po fermentacji. Wśród starożytnych jedynie Rzymianie nie darzyli piwa szacunkiem. Tacyt posunął się nawet do stwierdzenia, że piwo jest złym winem które powoduje tylko bójki wśród narodu rzymskiego. Około początku naszej ery piwo przeżywało kryzys. Wszyscy ówcześni przerzucili się na wino . Napój bogów piły ludy zwyciężone, pogańskie i barbarzyńcy. Ostatnimi kulturami piwoszy byli Skandynawowie, Germanie, Słowianie i Celtowie. Ci ostatni wnieśli szczególny wkład w technikę słodowania piwa. Od V wieku chrześcijanie osiedlający się w Europie kontynuowali tradycje warzenia piwa. Znaleziska archeologiczne świadczą, że na obszarze odpowiadającej dzisiejszej Polsce piwo było wytwarzane od zarania dziejów. Słowiańskie piwo było lekkie, musujące, zielonkawe. "Napój z pszennej jagody" wyrabiano początkowo z pszenicy miałko zmielonej lub stłuszczowanej (jęczmień jako jeden z głównych surowców do produkcji piwa zaczęto stosować na szeroką skalę dopiero w XVIII wieku). Gall Anonim opisując postrzyżyny Siemowita zauważa: "...Goście Piasta obficie zapijali jedzenie beczułką dobrze sfermentowanego piwa, którego ciągle ubywało", a Jan Długosz pisząc o naszych obyczajach wspomina: "wino tu rzadko używane. Ma jednak naród polski napój warzony z pszenicy, chmielu i wody, po polsku piwem zwany. Ale nie ma naden lepszego dla pokrzepienia ciała. Jest nie tylko rozkoszą mieszkańców, lecz i cudzoziemców". W Polsce pierwszy zapis określający prawa odnoszące się do produkcji i sprzedaży piwa pochodzi z 1272 roku. Na większą skalę warzono je w klasztorach cystersów później w XIII i XIV wieku przywileje królewskie nadawały to prawo miastom. W wieku XVI było na naszych ziemiach już 86 browarów. Działały także specjalne urzędy nadzorcze, które kontrolowały jakość i sposób wyrobu piwa. Fałszowanie trunków tzw. podpiwkiem karane było bardzo surowo do utraty głowy włącznie. W roku 1516 zostało ogłoszone przez księcia bawarskiego Wilhelma IV, "Reinheitsgebot" czyli prawo czystości składu piwa, które nakładało na producentów obowiązek używania tylko trzech składników: jęczmienia, wody i chmielu. Prawo to obowiązuje do dnia dzisiejszego. Średniowieczna technika warzenia piwa pozostała niezmieniona do początków XIX wieku. Wtedy to w roku 1830 poraz pierwszy użyto maszyny parowej Jamesa Watta, która zwiększyła możliwości produkcyjne. Później chemik Ludwik Pasteur udoskonalił proces fermentacji alkoholowej. Od 1840 roku do czołówki producentów piwa należały Austria, Czechy i Niemcy, stworzyli oni nowe gatunki piwa, które wkrótce podbiły cały świat. Czescy piwowarzy przeprowadzili w Pilźnie proces fermentacji dolnej w temperaturze 7 - 12 stopni, co pozwoliło uzyskać złocisty napój z gęstą pianką.

czwartek, października 14, 2004

Warzenie piwa z procesem zacierania słodu (cz. 3 z podręcznika domowego piwowara) III

Cicha fermentacja

Cicha fermentacja ma generalnie na celu wyklarowanie młodego piwa. Dzięki temu osad drożdżowy na dnie butelki jest minimalny i bardzo zbity. Smak piwa które zostało zlane bezpośrednio z fermentora dużo odbiega smakiem, od tego które otrzymujemy dodatkowo leżakując. Z cichej fermentacji rezygnuję przy piwach typu HefeWaizen. Cicha fermentacja (bo drożdże tak naprawdę wciąż pracują) powinna przebiegać w zdezynfekowanym balonie, lub oddzielnym fermentorze, z rurką fermentacyjną odcinającą dostęp powietrza. Ja używam 20 litrowych szklanych balonów. Pojemność powinna w miarę odpowiadać ilości wlewanego piwa. Raczej unikajmy 5 litrowych warek w 70 litrowym balonie znalezionym na strychu.
Im piwo mocniejsze, tym fermentację cichą należy przedłużyć. Dla piw lekkich i pełnych czas ten wynosi około 14 dni. Piwa mocne powyżej 15Blg około 25 dni.
Jeśli warunki pozwalają, dobrze przenieść piwo do pomieszczenia gdzie temperatura jest trochę niższa niż temperatura fermentacji.

Rozlew piwa

Zapewne, mając już kilka warek za sobą, znasz ten proces dobrze, pozwolę sobię jednak dla konsekwencji napisać kilka słów. Po kilkudziesięciodniowej cichej fermentacji czas zlać nasze piwo do butelek. Najpierw jednak przygotujemy roztwór glukozy. W tym celu w 1 litrze wody rozpuszczamy 150 do 200g glukozy (tej klasycznej, dostępnej w formie proszku w każdym sklepie). Wielkość nagazowania późniejszego piwa należy dostosować do gatunku i własnych upodobań. Roztwór poddajemy gotowaniu w celu zniszczenia zanieczyszczeń. Po ostudzeniu wlewamy glukozę do czystego fermentora, do którego zlejemy za chwilę piwo z balona (ew. gąsiora - nazwnictwo bywa różne :) ) Gdy całe piwo znajdzie się w fermentorze, lub innym zbiorniku, możemu piwo rozlać do butelek. Kapslujemy lub zamykamy 'patentem'. Na najbliższe 2 miesiące zapominamy o nim a póżniej delektujemy się wspaniałym smakiem i aromatem!
http://www.piwo.org

Warzenie piwa z procesem zacierania słodu (cz. 3 z podręcznika domowego piwowara) II

Zacieranie
Do zatarcia 4kg słodu użyjemy 12 litrów wody. Stosujemy zasadę 1:3 - na 1kg słody 3litry wody. Wodę podgrzewamy na palniku, lub płycie do temperatury 60 stopni. Wyłączamy ogrzewanie i wsypujemy powoli śrutę. Nie robimy tego zbyt szybko, aby nie stworzyły nam się grudki. Po podgrzaniu do 62-63 stopni przykrywamy kadź pokrywką i oczekujemy około 30 minut. Po osiągnięciu tego czasu ponownie włączamy podgrzewanie, mieszając aby nic nam się nie przypaliło. Powoli podnosimy temperaturę do poziomu 72 stopni. Jeśli używamy słodu ze słodowni, to powinniśmy znać czas scukrzenia. Zwykle, dla słodu pilzneńskiego jest to czas około 15 minut. My zacier przetrzymamy do 25 minut. Po tym czasie znowu podnosimy temperaturę do poziomu 76-78 stopni. Na tym poziomie utrzymujemy zacier przez 10 minut.
Reasumując:
- 62 do 65 stopni przez 30 minut
przerwa scukrzająca
- 72 stopnie przez 30 minut
przerwa dekstrynująca - 75-78 stopni przez 10 minut
deaktywacja enzymów

Filtracja
Teraz należy odfiltrować z gorącej mieszaniny wody i ziarna ekstrakt. Do tego celu musimy wykorzystać filtr. W tym celu wiercimy kilkaset małych (max 2mm) otworów w zwykłym plastikowym wiadrze. Musi być naprawdę gęsto! Do takiego filtra wlewamy zacier i czekamy aż się uspokoi warstwa denna. Pierwsze mętne litry oddajemy do ponowego filtrowania. Po wyfiltrowniu, przemywamy młóto kilkoma litrami (ja zwykle około 20l) gorącej wody. Czynność ta zwana jest wysładzaniem. Wysładzamy do momentu, gdy wody wysłodkowe osiagną 3Blg. Ja kończę wysładzanie kiedy osiągnę wystarczającą ilość brzeczki. Wyfiltrowany zacier jest gotowy do gotowania z chmielem.

Warzenie
Warzenie, czyli gotowanie brzeczki z chmielem przeprowadzamy najczęściej w tym samym naczyniu co zacieranie (po umyciu). Chmiel dodajemy po 20 minutach od zagotawania. Ile? To zależy już od receptury. W naszym przypadku 40g chmielu goryczkowego o zawartości alfa kwasów 7.6% będzie odpowiednie. Gotujemy intensywnie 60-70 minut, nie przykrywając naszej kadzi pokrywą. 15 minut przed końcem gotowania dodajemy chmiel aromatyczny. Nie powoduje zwiększenia goryczy, lecz zwiększa aromat. Teraz należy szybko schłodzić brzeczkę do temperatury fermentacji. Najprościej zrobić to w wannie wypełnionej wodą, lub wykorzystując chłodnicę zanurzeniową.Fermentacja burzliwa. Jeśli temperatura w fermentorze jest w okolicach 18-25 stopni możemy dodać drożdże. Należy je tylko przygotować. Posiadając drożdże suche otwieramy saszetkę i wsypujemy zawartość do filiżanki z ostudzoną przegotowaną wodą, lub brzeczką. Nie mieszamy. Drożdże po kilku minutach osiądą na dnie, wtedy delikatnie mieszamy. Po kilku godzinach od dodania (w zależności od temperatury otoczenia) ukażą nam się oznaki fermentacji. Na początku mały biały kożuszek, później obfita duża piana. Fermentacja u każdego przebiega inaczej, więc nie przejmuj się, jeśli na zdjęciach jest inaczej. Fermentacja trwa zwykle 3-4 dni. Po tym czasie jeśli piana opadnie całkowicie można przystapić do przelania piwa do cichej fermentacji.

cdn.
http://www.piwo.org

Warzenie piwa z procesem zacierania słodu (cz. 3 z podręcznika domowego piwowara) I

Zacieranie to proces, gdzie śrutę (rozdrobniony słód jęczmienny lub jęczmienno-pszeniczny) poddajemy działaniu enzymów w kotle zaciernym pod wpływem odpowiednich temperatur. Tam rozkładamy skrobię i białka zawarte w slodzie na rozpuszczalne składniki zwane ekstraktem.
Brzmi zawile, ale postaram się wyjaśnić, jak wykonać wszystko w domu. Osobiście jestem zwolennikiem tej metody i wszystkie piwa wykonuję właśnie tak.

Co potrzebujemy:

1. 4 kg słodu jęczmiennego ( dla 20l gotowego piwa o zawartości 12-13Blg )
2. chmiel
3. drożdże piwowarskie
4. termometr
5. kadź zacierno-warzelna - garnek o pojemności około 30l
6. warzecha do mieszania zacieru
7. kadź filtracyjna - wiadro z b.gęsto dziurkowanym dnem.
8. fermentor

Przebieg zacierania

1. Śrutowanie słodu.

Aby wszystkie składniki słodu zostały wyekstrahowane, musimy ziarno odpowednio zmielić. Ziarna nie wolno zmielić za drobno, najlepiej pokruszyć tak aby łuska została w miarę możliwości nie uszkodzona. Przyda nam się do filtracji. Możemy zrobić to np. młynkiem do kawy, starymi młynkami ręcznymi, oraz oczywiście gotowymi, lecz dość drogimi śrutownikami.
Jeżeli posiadamy już ześrutowany słód możemy przejść dalej.
http://www.piwo.org

cdn.

środa, października 06, 2004

Warzenie piwa z ekstraktu słodowego (cz. 2 podręcznika domowego piwowara)

Co potrzebujemy

1. Czysty ekstrakt słodowy (na 20litrów piwa o 12st Blg musimy miec go około 3.6kg)
2. Drożdże piwowarskie
3. Garnek o pojemności około 10-30l.
4. Chmiel. Ilość w zależności od typu piwa
5. Drewnianą warzechę do mieszania brzeczki
6. Fermentor 30l lub inny zbiornik tego typu
7. Butelki z kapslami, lub zamknięciem patentowym

Przebieg warzenia

Rozumiem, że pierwsze piwo z brewkitu masz już za sobą, więc pora na warzenie z czystego ekstraktu. Tu stopień skomplikowania jest trochę większy. Przedewszystkim musimy dysponować odpowiednim, dużym, garnkiem którego będziemy używać jako kadź warzelna. Czysty ekstrakt słodowy, na potrzeby amatorskie, wytwarza w Polsce Wytwórnia Ekstraktów Słodowych w Wolsztynie, a sprzedaje Browamator. Można zakupić równiez ekstrakty firm zagranicznych.
1. Ekstrakt (w ilości odpowiedniej dla naszego piwa) wlewamy do kadzi warzelnej, mieszamy z wodą.
2. Doprowadzamy do wrzenia, po czym dodajemy pierwszą porcję chemielu. Są różne sposoby chmielenia. Zwykle na początek dodajemy od 10g do 50g i więcej chmielu goryczkowego, później w porcjach w zależności od własnych upodobań chmiel aromatyczny.
3. Po 60 minutowym gotowaniu, schładzamy szybko nasz garnek (w wannie, lub dzięki chłodnicy zanurzeniowej), odcedzamy wygotowany chmiel, po czym wlewamy brzeczkę do fermentora uzupełniając wodą do odpowiedniej wartości.
4. Dodajemy drożdze (górnej, lub dolnej fermentacji), odstawiamy do fermentacji. Po około 4 dniach fermentacja ustanie. Butelkujemy z odrobiną cukru lub najlepiej glukozy. Można wymieszać glukozę z 500ml wody, przelać do drugiego fermentora, gdzie nastepnie wlejemy zielone piwo. Musimy jednak dysponować oczywiście wtedy drugim fermentorem.
www.piwo.org

wtorek, października 05, 2004

Warzenie piwa z brewkitu (cz. 1 podręcznika domowego piwowara)

Co to jest brewkit

Otóż jest to nachmielony ekstrakt słodowy pakowany w formach puszek (od 1.6kg do 2kg) w postaci gęstego syropu. W komplecie mamy jeszcze saszetkę z drożdżami (zwykle górnej fermentacji), oraz instrukcję obsługi. Istota brewkita polega na tym, że kupujemy tak na prawdę gotowe piwo. Możemy wybrać dowolnie styl piwa: pils, bock, stout itp - w ofercie rynkowej jest ich pełna gama. Pamiętajmy jednak przy tym , że jest to produkt technologiczny i jesteśmy skazani na pewien określony smak, którego nie zmienimy. Ten typ warzenia proponuję początkującym.

Co będziemy potrzebowali

1. Puszkę z nachmielonym ekstraktem.
2. Fermentor, ew. inny zbiornik o pojemności całkowitej około 30l. W nim przeprowadzać będziemy fermentację
3. Butelki zwykłe, lub jeżeli nie chcemy na początek kupować kapslownicy możemy wykorzystać do tego celu butelki z zamknięciem patentowym (po piwie Grolsch, Kelt itp)

Zaczynamy

1. Puszkę z brewkitem otwieramy i przelewamy zawartość do zdezynfekowanego fermentora. Gęsty syrop który pozostanie na ściankach puszki wymywamy gorącą wodą.
2. Jeśli kupiliśmy brewkit o ciężarze 1.8kg, uzupełniamy wodą do pojemności 10l. W instrukcji być może przeczytasz, że można uzyskać 20l dodając cukru. Nie rób tego!! Dodatek cukru powoduje posmak bimbrowy, alkoholowy. Jeśli chcesz mieć więcej piwa, dodaj czystego ekstraktu słodowego, ew. drugi taki sam brewit
3. Saszetkę z drożdżami otwieramy i wsypujemy zawartość do filiżanki z ostudzoną przegotowaną wodą. Nie mieszamy. Drożdże po kilku minutach osiądą na dnie, wtedy delikatnie mieszamy.
4. Sprawdzamy temperaturę brzeczki w fermentorze, jeśli oscyluje w okolicach 18-25 stopni dodajemy przygotowane drożdze. Fermentor przykrywamy luźno pokrywą.
5. Po kilku godzinach (w zależności od temperatury otoczenia) ukażą nam się oznaki fermentacji. Na początku mały biały kożuszek, później obfita duża piana. Fermentacja u każdego przebiega inaczej, więc nie przejmuj się, jeśli na zdjęciach jest inaczej.
6. Fermentacja trwa zwykle 3-4 dni. Po tym czasie jeśli piana opadnie całkowicie można przystapić do rozlewu do butelek. Jeśli posiadasz aerometr, możesz zbadać ekstraktywność piwa i określić czy już pora na rozlew.
7. Przygotowujemy odpowiednią ilość zdezynfekowanych butelek. Do każdej z nich dodajemy około 5g cukru lub glukozy. Zwykle jest to pół małej łyżeczki. Dodatek cukry fermentującego jest niezbędne do prawidłowego nagazowania piwa.
8. Odstawiamy piwo do chłodniejszego miejsca. Bedzie gotowe, w zależnosći od stylu, za około 1.5 miesiąca do 2 miesięcy.
9. Smacznego :)
http://www.piwo.org

AMATORSKIE WARZENIE PIWA

Otwieram cykl wpisów o amatorskim, domowym warzeniu piwa. Materiały zawdzięczam witrynie http://www.piwo.org.

Amatorskie warzenie piwa jest na świecie i powoli w Polsce, bardzo popularną czynnością. Stosunkowo niewielkim nakładem kosztów możemy delektować się w niedługim czasie własnoręcznie uwarzonym piwem. Słowo 'amatorskie' wcale nie oznacza tutaj gorsze. Spokojnie mogę stwierdzić, że przewyższa smakiem, zapachem i naturalnymi składnikami dużą ilość produktów technologicznych. Wiele ludzi patrzy z niedowierzaniem, słysząc że piwo można warzyć samodzielnie. Jest to jednak jak najbardziej możliwe :) Poniżej przedstawiam trzy sposoby na uwarzenie piwa w domu. Pogrupowane według skali trudności.Zapraszam do lektury.